No i nastała na prawdziwa polska jesień. Kolory mieszają się z mgłą i babim latem. Czy nie jest pięknie.
Czerwień liści płomieniem otula cale drzewa. Żółć przeplata się ze zgaszoną zielenią. Śliwka i bakłażan z pomarańczą. Wszystko nabiera tajemniczości i miękkości.
Możemy przegapić wiosną przejście od pączka do soczystej zieleni ale nigdy nikt z nas nie przegapi ferii jesiennych barw.
Zapach i szum suchych liści pod butami, ostatnie radosne pogwizdywania kosów nie kojarzą mi się ze smutkiem i nostalgią nad przemijaniem. Przecież jeszcze mamy kolory obok nas.
I nic to że niedługo nadejdą chłody , smaganie wiatrem i deszczem. Bo po kilku miesiącach odpoczynku przyroda znów rozpocznie swój cudowny spektakl.
Pokażę Wam jak ja widzę jesień na swoich fotografiach.
Na poczatek jeden motyw w wielu ujeciach. Chcialam pokazać Wam jak zmienie się obraz.
Naprawdę warto zrobić kilka kroków więcej.
Właśnie dzisiaj też przyglądałam się drzewom na osiedlu... tylko do zdjęć się nie nadawały, ze względu na nieciekawe otoczenie. :-) pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńto drzewo wyglada przcudnie na tle tych zielonych i w dodatko odstaje od nich wszystkich tak jakby chcialo wyskoczyc ;-)
OdpowiedzUsuńzapraszam po wyróżnienie :o) http://jednoskrzydla.blogspot.com/2009/10/magiczne-blogi.html moc pozdrowień, Ania
OdpowiedzUsuńI ja też mam dla Ciebie wyróżnienie! :D
OdpowiedzUsuńLubię sobie do Ciebie zaglądać i napawać się pięknymi zdjęciami oraz ciekawymi opowieściami :)
OdpowiedzUsuńIvonn
i ja zapraszam po wyróżnienie :)
OdpowiedzUsuńZajrzałem na Twojego bloga drogą pośrednia przez lekturę innego bloga i przyznaję, że jestem pod wrażeniem! Będę tu częściej bywał! Fotki z motywem drzewa czerwonolistego bardzo ładne. Ta wielość spojrzeń na jeden motyw podoba mi się! Inspirujące! Pozdrawiam!;)
OdpowiedzUsuńOlink, pewnie do parku masz nie daleko i przy okazji spacerków z dzieckiem powstaną piekne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńSlavkosnip, zapraszam zdjęcia będą się na pewno pojawiać.
Izary, Aniu,Hafija serdecznie dziekuję za wyróznienie.
Yovo, motywujesz mnie do wiekszej dbalości w jakości i ilośći zeby Cię nie zawieść.
Blogu Niedzielny jak milo że znów wpadłaś.